Magda i Paweł mieli dwa życzenia dotyczące swojej sesji plenerowej
– śnieżną scenerie i mazurskie otoczenie.
Na śnieg czekaliśmy długo… czekaliśmy, czekaliśmy
i się niestety nie doczekaliśmy.
Całe szczęście spełnienie drugiego życzenia było dużo łatwiejsze.
Zabrałem Młoda Parę w okolice Giżycka,
gdzie w ruinach zamku powstała pierwsza część sesji.
Miejsce wyjątkowo klimatyczne, z murami pokrytymi pnączem.
Druga lokalizacja była „leśna” trudno dostępna,
głębokie koleiny po ciężkich sprzętach do wycinki…
ale również się udało, koc który zabrali młodzi tutaj się bardzo przydał 🙂
Następnie wybraliśmy się do samego serca Giżycka, na molo.
Pogoda nas nie rozpieszczała – wiał mocny wiatr i było bardzo zimno.
Magda, gdy tylko mogła,
zakładała rękawiczki Pawła i próbowała zagrzać się w jego ramionach.
Pomimo niesprzyjającej aury, humory im cały czas dopisywały,
a zdjęcia trafiły w ich gusta 🙂